Wpuściłam obcych ludzi do swojego mieszkania, a potem patrzyłam, jak znika moje życie kawałek po kawałku
Pamiętam moment, kiedy zobaczyłam brakujące pieniądze na koncie i po raz pierwszy naprawdę poczułam, że we własnym domu jestem obca. Chciałam tylko nie być sama po śmierci męża i uwierzyłam ludziom, którzy obiecywali pomoc, ciepło i zwykłą obecność. Dziś opowiadam o tym, jak dobra wola zamieniła moje mieszkanie w pułapkę, a mnie samą zmusiła do odejścia z miejsca, w którym przeżyłam całe dorosłe życie.