Szaruch w bramie. O mojej winie i cudzym oddaniu
Opowiem Wam historię, w której wszystko zaczęło się od przegonienia mnie z rodzinnego domu. Potem pojawił się on — bezdomny szaruch, dzięki któremu musiałam wybrać między przeszłością a odwagą. To nie jest bajka o cudownym wybaczeniu, ale o tym, jak pies zmusił mnie do kilku nieodwracalnych decyzji — także wtedy, gdy nie było już odwrotu.