Wróciłam wcześniej z pracy i zobaczyłam w naszym łóżku kobietę, a potem usłyszałam od męża, że to ja „robię teatr”
Nigdy nie zapomnę chwili, kiedy obca kobieta stała boso w moim przedpokoju, a mój mąż próbował wmówić mi, że wszystko źle zrozumiałam. Myślałam, że najgorsza będzie sama zdrada, ale jeszcze bardziej zabolało mnie to, jak długo Marek robił ze mnie idiotkę. Dziś wciąż zadaję sobie pytanie, czy dla dobra naszej córki powinnam była walczyć o to małżeństwo, czy odejść od razu i nie oglądać się za siebie.