Piętnaście minut, które zmieniły wszystko: Opowieść o Misiu, moim wnuku i utraconym zaufaniu
To była zwykła sobota w bloku na Gocławiu, kiedy zostawiłam wnuka samego na chwilę, sądząc, że wszystko będzie w porządku. Gdy córka odkryła, co się stało, cała nasza rodzina pogrążyła się w nieufności i wyrzutach sumienia. Teraz pytam siebie — gdzie kończy się zaufanie, a zaczyna strach o bliskich?