Gdyby nie Bury, może bym już nie wstała — historia samotnej matki z blokowiska
Od śmierci męża zostałam sama z trójką dzieci, a moja mama odmówiła pomocy. Wszystko się zmieniło, gdy na klatce schodowej znalazłam porzuconego, trzęsącego się psa. To on — Bury — zmusił mnie do decyzji, które uratowały moją rodzinę.