„Byłam gotowa się poddać – a wtedy znalazłam Lunę pod śmietnikiem”
Po rozwodzie czułam się absolutnie zbędna – nawet własna matka nie umiała mnie wesprzeć, a córka obwiniała za swoje cierpienie. Pewnego mroźnego poranka znalazłam pod blokiem sunię, która wyglądała, jakby dawno straciła nadzieję. To ona zmusiła mnie do walki, do odpowiedzialności, a przede wszystkim – do otwarcia się ponownie na drugiego człowieka.