Jak bury kundel Piorun nauczył mnie znowu ufać ludziom, gdy po rozwodzie zamknęłam się na świat
Nie planowałam mieć psa, a już na pewno nie wtedy, gdy nie miałam siły wychodzić z łóżka po rozwodzie. Bury kundel, Piorun, pojawił się tuż pod moimi drzwiami, z raną łapy i oczami, które widziały więcej niż chciałam przyznać. To przez niego zmieniłam mieszkanie, pogodziłam się z ojcem i pierwszy raz po latach odważyłam się komuś pomóc.