Dlaczego nie otwierałam drzwi córce mojego syna, aż do dnia kiedy Azor zakrwawił łapę pod naszym blokiem
Nie planowałam się angażować, kiedy pod moimi drzwiami pojawił się niechciany pies. W napięciu po rodzinnej kłótni z synem i jego żoną byłam pewna, że już nikt mnie tu nie potrzebuje. Dopiero mój opór stał się początkiem najdziwniejszej przyjaźni – i jej początkiem była czerwona plama na kafelkach.