Jak czarny kundel wyciągnął mnie z lodowatej klatki: historia z warszawskiego blokowiska
Wszystko zaczęło się, gdy znalazłam go z rozciętą łapą na klatce schodowej, a sąsiadka już dzwoniła po straż miejską. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że przez tego psa wpakuję się w rodzinny konflikt, stanę po stronie babci przeciwko własnemu bratu i na nowo nauczę się ufać ludziom. To historia o lojalności, stracie i decyzjach, których już nie da się cofnąć.