Szczekanie, które przebudziło moje serce: O jednym zimowym popołudniu z Pimpkiem

Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłam Pimka pod klatką, kiedy cała drżałam z zimna i strachu przed kolejnym pustym dniem po odejściu Adama. Mój świat był wtedy cichy, szary, pełen żalu i samotności, aż ten kudłaty łobuz zostawił ślady błota na mojej kurtce. Nie wiedziałam jeszcze, że przez niego podejmę trzy decyzje, których nie cofnę nigdy.

Burek i granica, której nie umiałam postawić – o tym, jak pewien kundel uratował moje małżeństwo

Nigdy nie sądziłam, że zwykły pies z osiedla przewróci moje życie do góry nogami i nauczy mnie walczyć o siebie. To przez niego pierwszy raz postawiłam się mamie i zdecydowałam, że nie pozwolę jej już rządzić każdym moim ruchem. Dzięki Burekowi nie tylko odzyskałam własny głos, ale nauczyłam się kochać i ufać na nowo – choć nie obyło się bez łez, strachu i strat.