W Wigilię zamknęli mnie za drzwiami — ale wtedy znalazłem kogoś, kto nie odwrócił się ode mnie: opowieść o psie, który uratował samotnego człowieka
W Wigilię zostałem wyrzucony z rodzinnego mieszkania, czułem się jak wyrzutek, którego nikt nie potrzebuje. To wtedy spotkałem Rysia, zaniedbanego kundelka, który nie pozwolił mi się poddać, kiedy myślałem, że już nie mam nikogo. Dzięki niemu podjąłem decyzje, które na zawsze zmieniły moje życie — już nie jestem tym samym samotnym człowiekiem.