Zamiast zająć się naszym dzieckiem, zwrócił się do swojej matki: Moja przyjaciółka powiedziała, że to moja wina
Mam na imię Emilia i jeszcze niedawno wierzyłam, że po narodzinach syna będziemy z Michałem prawdziwą rodziną. Zamiast wsparcia dostałam jednak osamotnienie i pretensje, a teściowa zaczęła rządzić naszym domem. Najbardziej zabolało mnie to, że nawet przyjaciółka uznała, że sama jestem sobie winna.