„Przecież to twoje życie, Matyldo…” – opowieść matki, która musiała przejąć kontrolę nad losem córki i wnuka
Od razu zanurzam się w chaosie: szpital, dziewięć miesięcy oczekiwań, strach i nadzieja. Moją córkę Matyldę spotkała tragedia, a jej życie rozpadło się na kawałki. Zostaję z wnukiem i własnym żalem, próbując zrozumieć, kto tak naprawdę przestał kochać: mój mąż, ojciec dziecka czy może my sami siebie.