Sama na podwórku: Jak przetrwałam samotność i plotki w małym mazowieckim miasteczku
Od pierwszego dnia po rozstaniu z mężem musiałam stawić czoła nie tylko własnym lękom, ale i wścibskim spojrzeniom sąsiadów. Każdy mój krok był komentowany, a plotki rozchodziły się szybciej niż zapach świeżo pieczonego chleba z piekarni na rogu. Dziś wiem, że nie muszę się nikomu tłumaczyć – wystarczy, że jestem dobrą matką dla mojego syna.