Sąsiedztwo nadziei: Jak Basia uratowała mnie przed samotnością po odejściu dzieci
Po wyjeździe moich dzieci zostałam sama w naszym warszawskim mieszkaniu, przytłoczona ciszą i poczuciem pustki. Wszystko zmieniło się, gdy Basia – nowa sąsiadka z naprzeciwka – zapukała do moich drzwi z domowym sernikiem i szczerym uśmiechem. Jej obecność i wsparcie sprawiły, że znów poczułam się potrzebna i odnalazłam sens w codzienności.