Po śmierci męża zamieszkałam z córką. Po trzech miesiącach usłyszałam, że przeszkadzam im w domu
Po śmierci mojego męża bałam się pustego mieszkania i przyjęłam zaproszenie córki, żeby być bliżej rodziny. Szybko zrozumiałam, że w jej domu jestem bardziej obowiązkiem niż mamą. Odeszłam, zanim całkiem przestałam siebie szanować.