Zobaczyłam, jak moja córka chowa laurkę do plecaka, bo bała się, że jedna babcia obrazi się za serce narysowane dla drugiej

Patrzyłam na własne dziecko i czułam, jak ściska mi się gardło, bo zamiast cieszyć się dzieciństwem, uczyło się lawirować między dwiema dorosłymi kobietami. Przez długi czas próbowałam wszystkich godzić, aż zrozumiałam, że moja łagodność krzywdzi najbardziej tę jedną, najmniejszą osobę. W końcu postawiłam mojej mamie i teściowej ultimatum, po którym w domu zapadła cisza cięższa niż każda kłótnia.