Oddaliśmy im dom z serca, a straciliśmy rodzinę, gdy poprosiliśmy o czynsz
Myślałam, że pomagając szwagrowi i jego rodzinie, robimy coś dobrego i po prostu dajemy im czas na stanęcie na nogi. Zamiast wdzięczności przyszły zaległości, kłótnie z mężem i telefony od rodziny, która nazwała nas chciwymi. Do dziś nie wiem, czy można ocalić własne małżeństwo, nie tracąc przy tym wszystkich bliskich.