Nie zgodziłam się z mamą. Teraz cała rodzina uważa, że jestem zła.

Od dzieciństwa czułam się coraz bardziej przezroczysta dla rodziców, zwłaszcza odkąd pojawili się Tomek i Bartek, moi młodsi bracia bliźniacy. Ich przyjście na świat zmieniło wszystko — miłość i uwaga rodziców przelały się na nich, a ja stopniowo znikałam w cieniu ich potrzeb. Teraz, gdy odważyłam się sprzeciwić mamie, wszyscy patrzą na mnie jak na czarną owcę, a ja wciąż zadaję sobie pytanie, czy to ja naprawdę wyrosłam na egoistkę, czy po prostu miałam odwagę poruszyć temat, o którym wszyscy milczą.