Mój mąż i córka wyrzucili mnie z życia po „wiadomościach” do Ani. Prawda wyszła za późno
Pamiętam dzień, w którym mój mąż rzucił mi w twarz telefon i zapytał, jak mogłam pisać takie rzeczy do Ani. Straciłam wtedy nie tylko małżeństwo, ale też dzieci, bo wszyscy uwierzyli w coś, czego nigdy nie zrobiłam. Kiedy po miesiącach wyszło na jaw, że to Ania wszystko sfabrykowała, było już za późno na naprawienie tego, co we mnie pękło.