Moja teściowa maltosem moją córkę a mąż twierdzi że przesadzam
Zobaczyłam na niani elektronicznej, jak teściowa szarpie moją dwuletnią córkę. Mąż twierdzi, że przesadzam i to tylko metoda wychowawcza, a ja czuję, jak w moim domu rozgrywa się prawdziwy dramat. Czy w relacji z kimś, kto rani dziecko w imię hartowania go na życie, można kiedykolwiek odzyskać zaufanie?