„To tylko sauna” — powiedział brat, gdy poprosiłam go o zwrot za prąd. Wtedy zrozumiałam, że nasz dom przestał być nasz
Opowiadam o tym, jak z mężem zbudowaliśmy saunę, żeby odzyskać trochę spokoju po ciężkich latach. Nie przewidziałam, że moja własna rodzina zacznie wpadać do nas co weekend i traktować nasz dom jak darmowy pensjonat. Kiedy postawiliśmy granice, usłyszałam słowa, których chyba długo nie zapomnę.