Wróciłam do pracy mimo gróźb męża i dopiero wtedy zrozumiałam, jak bardzo przez lata byłam od niego uzależniona
Poczułam, jak drżą mi ręce, kiedy schowałam do torebki umowę o pracę i wiedziałam już, że w domu wybuchnie piekło. Przez lata wierzyłam, że poświęcam się dla rodziny, ale tak naprawdę krok po kroku traciłam własne życie, zawód i poczucie wartości. Kiedy w końcu powiedziałam dość, musiałam wybrać między wygodnym więzieniem a sobą.