Oddaj klucze, mamo — powiedziałem to dopiero wtedy, gdy moja żona spakowała dzieci i chciała wyjść
Nigdy nie sądziłem, że zwykły komplet kluczy może rozwalić spokój w moim domu i postawić mnie między matką a żoną. Opowiadam, jak latami udawałem, że niezapowiedziane wizyty to drobiazg, aż wszystko wybuchło przy dzieciach i musiałem w końcu wybrać. Do dziś czuję ścisk w żołądku, kiedy myślę, ile bólu było w tym jednym zdaniu: „Mamo, oddaj klucze”.