Kiedy mąż kazał mi wyjechać po narodzinach naszej córki, myślałam, że to koniec naszego małżeństwa
Pamiętam ten moment bardzo dokładnie, bo stałam w kuchni z dzieckiem na rękach, a mój świat nagle się zatrzymał. Kiedy mąż poprosił mnie, żebym wyjechała na kilka dni do rodziców, poczułam się wyrzucona z własnego domu w najtrudniejszym czasie mojego życia. Dopiero później, po bólu, ciszy i szczerej rozmowie, oboje przyznaliśmy, że po prostu przestaliśmy dawać sobie radę.