Przepisałam mieszkanie córce, bo obiecała mi nowe życie w Niemczech. Skończyłam z walizką na klatce schodowej i sercem, którego nie umiem już posklejać

Nigdy nie myślałam, że własne dziecko potrafi spojrzeć mi w oczy i spokojnie odebrać mi wszystko, co budowałam przez całe życie. Uwierzyłam córce, kiedy mówiła, że wyjedziemy razem do Niemiec i zaczniemy od nowa, a zostałam wyrzucona z mieszkania, które sama kupiłam po latach wyrzeczeń. Dziś próbuję stanąć na nogi bez dachu nad głową i z bólem, którego nie da się opisać jednym zdaniem.

Od bezdomności do liderki: Moja walka o dom, godność i lepsze jutro

Zaczęłam pisać tę historię w chwili, gdy spałam na dworcu w Warszawie, mając przy sobie tylko plecak i nadzieję. Przeszłam przez piekło bezdomności, zdrady i samotności, by w końcu odnaleźć w sobie siłę do walki nie tylko o siebie, ale i o innych. Dziś prowadzę fundację pomagającą ludziom takim jak ja – bo wiem, że każdy zasługuje na drugą szansę.