Teściowa i jej adorator w naszym mieszkaniu – czy to jeszcze dom, czy już pole bitwy?
Nigdy nie sądziłam, że w wieku trzydziestu pięciu lat będę musiała walczyć o własną przestrzeń z… adoratorem mojej teściowej. Opowiadam Wam o tym, jak codzienność w trzypokojowym mieszkaniu na warszawskim Ursynowie zamieniła się w pole rodzinnych konfliktów i niekończących się kompromisów. Czy można zachować spokój, gdy własny dom przestaje być azylem?