Pies, który nauczył mnie zaufania, gdy nie ufałem już nikomu
Początek mojego upadku zaczął się w brudnej klatce schodowej, z nosem blisko zimnej podłogi, śledząc ślady krwi mojego psa — jedynego stworzenia, które jeszcze wierzyło w moje intencje. Po rozwodzie nie ufałem już ani ludziom, ani sobie. Teraz wiem, że Miętus nie tylko uratował mi życie, ale zmusił mnie, bym je zbudował od nowa, kawałek po kawałku.