Po rozwodzie chciał połowy mieszkania, które kupili mi rodzice. Najbardziej zabolało mnie to, co powiedział w sądzie

Stałam na korytarzu sądowym i słuchałam, jak mój były mąż wycenia nasze małżeństwo na połowę mieszkania, którego nigdy nie kupowaliśmy razem. Moi rodzice dali mi ten lokal na start, a on twierdził, że kilka lat remontów zrobiło z niego współwłaściciela. Wygrałam pierwsze starcie, ale nie odzyskałam przez to spokoju ani rodziny, jaką miałam wcześniej.