Wrócił po miesiącach milczenia, kiedy już sama zbudowałam życie dla dzieci w Warszawie
Pamiętam moment, kiedy zrozumiałam, że zostałam sama z dwójką dzieci i żadnym śladem po mężu. Opowiadam, jak uciekłam z małego miasta do Warszawy, żeby ratować rodzinę i własną godność, choć każdego dnia balansowałam na granicy wytrzymałości. A potem on wrócił, z długami, wstydem i prośbą o drugą szansę, kiedy ja nie byłam już tą samą kobietą.