Mąż powiedział, że pomoc w domu to jego dobra wola. Tego wieczoru spakowałam walizkę
Pracuję na pełny etat, a po pracy od lat dźwigam dom i dzieci praktycznie sama. Mój mąż uważa, że skoro czasem wyniesie śmieci, to mam być wdzięczna, choć ja ledwo stoję na nogach. Dziś nie wiem, czy zostać dla dzieci i kredytu, czy odejść, żeby nie zgubić samej siebie.