Wszystko przez Fuksję — jak bezdomna suka nauczyła mnie, jak bolesna potrafi być lojalność

Wszystko przez Fuksję — jak bezdomna suka nauczyła mnie, jak bolesna potrafi być lojalność

Piszę to, patrząc, jak Fuksja śpi na moim starym szalu, gryząc go łagodnie w snach. Jeszcze trzy miesiące temu nie sądziłam, że pies z brudną sierścią i zapachem starego kartonu zostanie dla mnie ratunkiem, choć na początku odbierałam jej obecność jak karę. Przez nią straciłam dom, kilka lat budowaną przyjaźń, ale i odzyskałam coś, co już dawno we mnie umarło — zaufanie do samej siebie.