Oddałem wszystko dla syna – i prawie straciłem siebie. Polska opowieść o miłości, rozczarowaniu i próbie odnalezienia własnej wartości
Sprzedałem swoje mieszkanie w Warszawie, żeby pomóc synowi, Łukaszowi. To, co miało być gestem miłości, wywołało lawinę nieporozumień i sprawiło, że zatraciłem własną tożsamość. Dziś zastanawiam się, czy istnieje granica pomiędzy pomaganiem bliskim a rezygnacją z siebie.