Pies, który nauczył mnie oddychać po rozstaniu – historia z blokowiska w Łodzi

Tamtej nocy, kiedy Kacper wbiegł do kuchni, a ja roztrzęsiona ściskałam telefon z wiadomością od męża, nie wiedziałam, że to właśnie ten kudłaty kundel postawi moje życie na głowie. Sierść na mojej kanapie, nieprzespane noce i zapach mokrego futra – to wszystko było początkiem drogi, która poprowadziła mnie w stronę przebaczenia samej sobie. Gdybym wtedy nie otworzyła drzwi temu psu, czy w ogóle byłabym teraz sobą?